Światło i cień.

Światło i cień są kluczowymi elementami każdego ogrodu. Dzieje się tak z dwóch powodów: pierwszy jest prozaiczny – natura tak to wymyśliła, że światło jest potrzebne roślinom do przeprowadzania procesu fotosyntezy. Druga przyczyna jest nieco bardziej poetycka – ogród jest jak dzieło sztuki. A jak powszechnie wiadomo, światło ma dla sztuki kluczowe znaczenie, pomagaj bowiem wydobywać głębię, ukryte znaczenia, a także w umiejętny sposób kierować naszą uwagę na detale.

 

Światło to poczucie bezpieczeństwa. I nie chodzi tylko o jakiś ukryty, pierwotny instynkt, każący nam zachować szczególną ostrożność w ciemnym lesie i pozwalający na pewne rozluźnienie na zalanej słońcem łące. Powód, dla którego światło kojarzymy z bezpieczeństwem może być zupełnie prozaiczny, co zapewne potwierdzi każdy, kto po ciemku nadepnął na leżące w trawie grabie i nagle doznał oświecenia i zobaczył gwiazdy.

 

Światło to także luksus. Luksus korzystania z ogrodu również po zapadnięciu zmroku. Powiedzmy sobie szczerze, ze na co dzień mamy niewiele czasu, by nacieszyć się naszym ogrodem – z reguły, zanim powrócimy z pracy i jako tako ogarniemy dom i rodzinę, jest już często szarawo. Ale jeśli mamy fajne oświetlenie, to nie jest problem; można nawet zjeść kolację w ogrodzie i to niekoniecznie przy świecach, których obecność spowoduje, że do stołu zasiądą z nami wszystkie okoliczne komary, ćmy i inni nieproszeni goście.

 

Światło, to pędzel – w zależności od tego, czy umieścimy je za czy przed roślinką, zyskamy zupełnie inny efekt. Warto poeksperymentować, umieszczając na próbę nawet zwykłą latarkę. Warto też rozważyć, czy w danym miejscu lepiej jest, aby światło padało z góry czy z dołu? Zupełnie inny efekt uzyskamy, montując oświetlenie wysoko i kierując snop światła np. na wejście do altanki, a inny, oświetlając od dołu koronę drzewa. Nawet małe drzewko poczuje się bardziej rozłożyste i da nam poczucie wejścia do czarodziejskiego lasu.

 

Światło, to małe sztuczki. Światłem można też podkreślić elewację budynku, co pozwoli nie tylko wydobyć ciekawe detale, ale też w sprytny sposób odwrócić uwagę od faktu, ze odpada nam rynna. Za pomocą oświetlenia można też zasugerować, że nasz ogród jest dużo większy, niż w rzeczywistości.

Oświetlenie warto także zamontować też wzdłuż ścieżki, niczym drogę podejścia do pasa startowego na lotnisku, co umożliwi bezpieczne dotarcie do celu naszym zmęczonym grillowaniem przyjaciołom.