Oświetlenie krok po kroku.

Zaaranżowanie oświetlenia w ogrodzie nie jest sprawą prostą; co nie znaczy, że musi nas to przerosnąć. Dobrze jest jeszcze w fazie projektowania ogrodu uwzględnić wszystkie interesujące nas aspekty, a zwłaszcza takie, których „dorobienie” później wiąże się z kłopotami, bałaganem, i, przede wszystkim, z kosztami. O ile nie zaplanujemy rozmieszczenia oświetlenia jeszcze na etapie projektowania ogrodu, potem nie obejdzie się bez przekopywania ulubionych hortensji żony oraz ciepłych słów ze strony męża, zachwyconego perspektywą dłubania w ziemi co dzień po przyjściu z biura.

Jak więc rozgryźć ten temat krok po kroku?

Po pierwsze, skąd weźmiemy prąd? Najlepiej by było od sąsiada ;) A tak na serio, najczęstszym źródłem prądu jest nasza instalacja domowa. Oczywiście, nie wystarczy po prostu przedłużenie kabla, chyba, że liczymy na atrakcje związane z wizytą panów strażaków. Zdecydowanie lepszą metodą jest podłączenie instalacji ogrodowej za pomocą oddzielnego obwodu chronionego dwoma rodzajami wyłączników: popularną „różnicówką” oraz wyłącznikiem nadmiarowo-prądowym, dobranym rzecz jasna do mocy obciążenia. Dobrym pomysłem jest zastosowanie wyłącznika automatycznego oraz ręcznego sterowania z wnętrza domu oraz przekaźników, umożliwiających powrót ze sterowania ręcznego do ustawień automatycznych.

Po drugie - napięcie – lampy ogrodowe możemy bowiem zasilać napięciem 12, 24, lub 230 V. O ile montaż instalacji o niższym napięciu jest nieco mniej skomplikowany i nie obwarowany aż taką mnogością przepisów, jak to ma miejsce w przypadku 230V, warto zauważyć, że ta druga opcja daje nam możliwość podłączenia innych urządzeń, niż lampy; do takiej instalacji bez problemu podłączymy np. kosiarkę, czy inne elektronarzędzia.

I po trzecie – kable. O ile przy niskim napięciu należy użyć kable 1,5mm2 o tyle przy napięciu 230V, sprawa nieco się komplikuje. Musimy bowiem zastosować kabel odporności napięciowej izolacji do 1 kV (symbol YKY), i przekroju żył 2,5 mm2. Co więcej, kable nie mogą przebiegać w bezpośrednim sąsiedztwie dużych drzew oraz wzdłuż fundamentów, a od rur wodociągowych musimy zachować przynajmniej 80 cm odstępu. Należy też pamiętać, że kable powinniśmy układać po liniach prostych, a jeśli zachodzi potrzeba wykonania zakrętu, ma to być zakręt o 90 stopni. Ponadto, kable mamy obowiązek zakopać na głębokości 70 cm, a 30 cm powyżej nich umieścić specjalną, niebieską taśmę ostrzegawczą. Prawda, że prościzna?